Gody u dinozaurów

Robią to ptaki, ssaki i robią owady, ale jak robiły to dinozaury? Wydaje się, że ich miłosne akty wymagały czegoś więcej niż tylko odrobiny zręczności.

Badania dawnych skamielin szczątków dinozaurów, jak też nowe wykopaliska spowodowały istną eksplozję informacji o dinozaurach. Jednak niewielu naukowców otwarcie pisze i mówi o ich życiu seksualnym. Jednym z niewielu naukowców poruszających tą tematykę był paleontolog, profesor geologi i zoologi - Lambert Beverly Halstead.

Kluczowym zagadnieniem jest kwestia fizycznych ograniczeń związanych z umiejscowieniem organów płciowych dinozaurów oraz wielkość i masa tych stworzeń. Według Halsteada narządy płciowe dinozaurów nie były umiejscowione między nogami, lecz z tyłu, pod ogonem. Podobnie jak u dzisiejszych ptaków, jaszczurek i węży, były one umieszczone w otworze zwanym stekiem. Stosunek płciowy następował wtedy, gdy stek samca nabrzmiewał krwią i uwypuklał się na zewnątrz, mogąc wówczas wypełnić otwór samicy. Aby mogło nastąpić zapłodnienie, błona steku samca musi dokładnie przylegać do szczeliny steku samicy. Ta podstawowa zasada fizjologii służyła potrzebom reprodukcji dinozaurów przez 140 milionów lat.

Zaskakujące, że olbrzymie rozmiary ciała niektórych dinozaurów nie szły w parze z rozmiarami ich organów płciowych. Według obliczeń Halsteada, stek ważącego 60 ton brachiozaura był zaledwie nieco większy niż jego mózg, a ten był mniej więcej wielkości mózgu małego psa.

Dinozaury składały jaja; wiemy to, bo znaleziono takie jaja. Największe, jakie znaleziono, były wielkości piłki do futbolu amerykańskiego. U wszystkich dzisiejszych ptaków i gadów proces składania jaj maksymalnie rozciąga organ płciowy; tak więc rozmiar jaj pozwala ocenić rozmiary tego otworu. Na podstawie takich obliczeń wysnuto wniosek, że stek największych nawet dinozaurów był stosunkowo mały – na przykład u brontozaura o długości 112 m i wysokości 65 m stek nie przekraczał 45 cm. Dokładne i prawidłowe dopasowanie pozycji tak małych narządów musiało być niesłychanie trudne. Dzisiejsze gady, dzięki giętkim kościom i małemu ciężarowi ciała, mogą poradzić sobie lepiej z tym dopasowaniem. Większość dinozaurów, ważąc tony, była ograniczona przez zasadę mówiącą, że samiec podczas kopulacji musiał zawsze stać jedną nogą na ziemi, żeby nie zmiażdżyć partnerki. Stąd wszystkie dinozaury stosowały tę samą podstawową pozycję. Wspinając się od tyłu, samiec układał przednie kończyny na ramionach samicy, jedną tylną nogę opierał na jej grzbiecie i podwijał swój ogon pod jej ogon, aby steki się spotkały. Uwzględniając olbrzymi ciężar dinozaurów i konieczność precyzji w ułożeniu narządów płciowych profesor Halstead wyobrażał sobie zbliżenie dinozaurów jako spokojny, czuły moment. Ich kopulacja musiała się odbywać z wielką delikatnością i godnością.
gody dinozaurów

W świecie nauki seksualne teorie Halsteada spotkały się z mieszanymi opiniami. Robert Bakker, paleontolog z Uniwersytetu w Colorado zgadza się, że dobre obyczaje grały dużą rolę we współżyciu dinozaurów. Kiedy słoń przewraca się na bok, łamie sobie żebra. Olbrzymie, kilkudziesięciotonowe dinozaury musiały więc bardzo ostrożnie dobierać swoje pozycje. Jednak Bakker sceptycznie zapatruje się pomysły Halsteada: „Jeśli któryś z dinozaurów brałby drugiego na plecy, jak robią to ptaki, musiałby ominąć ten gruby, silny ogon, a do tego potrzebowałby długiego na około 2,5 m penisa, i to w kształcie korkociągu. Na razie nie ma jednak dowodów na obecność u nich tak wielkiego organu. Może one kładły się obok siebie, samiec na lewym, samica na prawym boku i przytulały się spodnimi stronami ciała. Ten prosty problem – jak one to robiły – jest na razie nie rozwiązany”. Na razie nie sposób sprawdzić żadnej hipotezy o tym, jak one to robiły, a to dlatego, że organy miękkie, takie jak nerki, płuca i narządy płciowe, rzadko ulegają skamienieniu. Bez takich zaś dowodów seksualna gimnastyka dinozaurów pozostaje jedynie ćwiczeniem naszej wyobraźni.

Jeszcze większym wyzwaniem dla naukowców stanowi ustalenie technicznego sposobu zapładniania innego gatunku dinozaurów – stegozaurów. Wszystkie stegozaury miały na sobie łuski lub kolce pokrywające ich grzbiet i biodra, co pozwalało efektywnie odpierać ataki, ale i uniemożliwiało próby kopulacji metodą wspinania się na partnera od tyłu.

Możemy sobie wyobrazić, że dinozaury żyły w mezozoicznym raju, gdzie gorący klimat umożliwiał im dostatni styl życia. Wszystkie teorie, które pojawiły się w ostatnich latach, o dinozaurach opiekujących się małymi, prowadzących „wysokoenergetyczny” styl życia są bardzo ekscytujące. W takich warunkach gady mogły zużywać mnóstwo energii na flirt. Mogły mieć po prostu szczęśliwe życie. Niewątpliwie musiał to być... czarujący świat.
gody dinozaurów gody dinozaurów gody dinozaurów drapieżnych

© Dinozaury.info | Kontakt